DEJZI - kochana sunia, po śmierci opiekuna trafiła za kraty..
Kiedy umiera człowiek, nie powinien umierać cały świat jego psa…
A jednak dla Dejzi właśnie tak się stało.
Po śmierci opiekuna nie trafiła pod opiekę rodziny. Trafiła do schroniska. Historia, jakich niestety jest zbyt wiele… Ktoś odchodzi, rodzina przejmuje dom i majątek, a wierny pies zostaje oddany jak niepotrzebna rzecz.
Pierwsze dni były dla Dejzi prawdziwym koszmarem. Nie chciała jeść. Siedziała skulona w kącie budy, cichutka, zrezygnowana i zagubiona. Straciła wszystko, co znała i kochała.
Dopiero obecność psiego kolegi z kojca dodała jej odrobiny otuchy. Ale schronisko nigdy nie zastąpi domu. Nadal widać, że jest zagubiona i bardzo tęskni za bliskością człowieka.
Dejzi to cudowna, łagodna i niezwykle dobra sunia. Jest jeszcze trochę nieśmiała, ale wystarczy odrobina cierpliwości i ciepła, by zaufała na nowo. Nie potrzebuje wiele – tylko człowieka, który już nigdy jej nie zawiedzie.
Pomóżmy Dejzi odnaleźć PRAWDZIWY dom*. Taki, w którym nikt już nigdy nie potraktuje jej jak zbędnego problemu. Taki, który będzie na zawsze
Dejzi ma około 6 lat, waży ok 18 kg
Stawia pierwsze kroki na smyczy
Mieszka z innym psem w kojcu
Przebywa w schronisku w woj. łódzkim, pomożemy w skoordynowaniu transportu do nowego domu
Kontakt w sprawie adopcji 609 21 27 48, jeśli nie odbieram proszę o smsa z imieniem psa
